Bloog Wirtualna Polska
Są 921 262 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Kochani seks stracił na znaczeniu...

niedziela, 20 stycznia 2008 13:13

Po pierwsze dziękuję Lm za wstawienie się za mną a osobom,które odwiedzają mój bloog by mnie obrażać, stosować wulgarne słownictwo lub się popisać zapraszam na zajęcia do podstawówki!

Po drugie chciałabym spróbowac dziś wytłumaczyć Wam, dlaczego przestałam się tu ostatnio pojawiać..

Powód błahy - seks stracił na znaczeniu.. jest go mało i wcale nie cieszy.. dlaczego?

Bo odezwał się u mnie instynkt macierzyński - zapragnęłam 2 dziecka! I najbardziej bym chyba teraz pragnęła seksu w celach prokreacyjnych.. Ale niestety mój mąż nie uważa, by w momencie poukladanego życia był to dobry pomysł. W końcu jesteśmy już "odrobieni", dziecko jest juz dużym przedszkolaczkiem, my wreszcie żyjemy normalnie - tzn. z 2 pensji i jest nam tak dobrze (stać na urlop w ciepłym kraju i trochę spokoju ducha)..

I może ma rację, wiem, że kolejne dziecko całą tą stabilizację zniweczy i postawi świat na głowie.. wiem, że znowu będę musiała zrezygnować z pracy i zaczną się nieprzespane noce, wstawanie po 10 razy, uwiązanie w domu itp..

Ja również myślałam,że nasze dziecko będzie jedynakiem a my będziemy już prowadzić spokojne życie.. ale nagle zapaliło mi się to czerwone swiatełko.. i nie wiem co z tym dalej począć?

Nie chcę zmuszać męża, namawiać go, pragnę, żeby to była nasza wspólna decyzja i nasz wspólny trud, żeby przy proszeniu go o pomoc nie przeleciało mu gdzieś przez myśl (albo nie daj Bój wypowiedział to głośno) , że to w końcu ja wymyśliłam, że chcę dziecko..

Zresztą my się wiecznie mijamy, nie mamy czasu na poważną rozmowę, czuję, że mąż unika tego tematu, ja też go nie poruszam, żeby nie naciskać, nie chcę nawet, żeby mi zależało bardziej niż jemu .. i tak sobie czekamy, aż ktoś rozwiąże ten problem za nas..

No i tyle w tym temacie mam do powiedzenia..

Pozdrawiam cieplutko!

Żona



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2847234,trackback

komentarze (23) | dodaj komentarz

Apel do Pań - gorsety czekają!!!

wtorek, 20 listopada 2007 0:26

Drogie Panie - do sklepów! Gorsetów dostatek - można przebiegać, wybierać, mniej czy bardziej skąpe, uwydatniające atuty lub też przysłaniające mankamenty figury, wszelakość wzorów i kolorów a co najważniejsze - drobnymi literkami na metce dopisana informacja "efekt gwarantowany" !!!

I to powiem Wam Koleżanki,że jakoś w moim przypadku obopólny efekt :-)

Warunek jeden - strój nieco zdekompletowany ( brak stringów ) ale jak najbardziej obowiązkowo pozostający na ciele w trakcie całego aktu - zarówno "sznurki" z pończoszkami, jak i sam gorset ..

Samo chodzenie po domu w takowym "odzieniu" wprowadza atmosferę oczekiwania i niepokoju, wskazuje drogę, na której końcu jest wspaniałe przeżycie, odrętwienie ciała, mróweczki przechodzące aż do końców paluszków u stóp,motyle w brzuchu i uderzenie endorfiny do mózgu .. ORGAZM ..

I czemuż tego nie inicjować? Czemuż przez bodźce wzrokowe nie spowodować reakcji fizycznej organizmu? Czemuż nie zadziałać na zmysły obrazem, nie wykorzystać pięknej otoczki do zdrożnych celów?

Drogie Panie, warto!

Dla podreperowania własnej samooceny - warto,

dla zorganizowania partnerowi miłego dla oka seansu - warto,

dla wygonienia nudy z sypialni - warto,

dla puszczenia wodzy fantazji - warto,

dla zrobienia sobie i partnerowi miłego prezentu - warto,

dla wielu "dla" - warto :-)

Panie do sklepów a panowie czekać na wrażenia wizualne :-)

Pozdrawiam cieplutko,

żona :-)  



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2622664,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz

odnośnie drugiego gorseciku :-)

piątek, 16 listopada 2007 21:37

Jak już wspominałam, idąc za ciosem zakupiłam kolejny gorsecik - bez zbędnych stringów,zgodnie z obietnicą :-)

Pokazałam go mężowi w przelocie, wychodząc na noc do pracy..

Obiecał dokładną ocenę garderoby w dniu jutrzejszym więc trzymajcie kciuki, by nic nam nie stanęło na przeszkodzie :-)

Pozdrawiam cieplutko,

Żona oj niezaspokojona :-)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2611625,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Gorsecik, stringi i pończochy z koronką działają cuda :-)

niedziela, 11 listopada 2007 10:31

Kochani,

W związku z tym,że za oknem ziąb i pogoda przytłaczająca, wybrałam się do sklepu z bielizną, by rozjaśnić nieco codzienność..

Wybór trafny-piękny gorsecik na haftki, do kompletu stringi i pończochy z koroneczką przypięte oczywiście do gorsetu sławnymi "sznureczkami" - jak to mój małżonek ma w zwyczaju nazywać :-)

No i efekt piorunujący - oj zaświeciły się ślubnemu oczka, zaświeciły :-)

Ulepszył wersję jedynie tym,że stringi natychmiast ściągnął, twierdząc,że tak jest ciekawiej :-)

Wniosek na przyszłość - stringów nie kupować - zbędny wydatek :-).

No więc zostałam tak sobie w gorseciku ze "sznurkami" przypiętymi do pończoszek - których zdecydowanie mąż nie chciał zdejmować :-)

Zostały więc na czas gorącego seksu..

Od dziś zostaję więc oficjalną fanką gorsetów ze sznurkami :-) no i pończoch oczywiście..

I idąc za ciosem zamówiłam sobie kolejny :-)

Pozdrawiam cieplutko! 

Żona :-)

 

 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2593945,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

odstresowanie działa cuda :-)

sobota, 03 listopada 2007 19:01

Jak już wspominałam, małżonek zmienil pracę, co niesamowicie przyczyło się do zmiany pożycia :-)

Stres faktycznie druzgocąco działa na człowieka, opanowuje i ciało i umysł, blokuje...

Ale za to gdy się skończy... hmmmmmm...

Kochani, Święto Zmarłych, które stało się w tym roku początkiem dłuuuugiego weekendu dla co niektórych (wyłączając mnie niestety) wspomogło zapał męża do odpoczywania w towarzystwie żonki..

Wspominałam juz wam,że jeśli kładziemy się oboje na drzemkę - niezależnie czy jest to ranek czy popołudnie - niebardzo to drzemkę przypomina.. i tak było też tym razem - zarazem rano jak i po południu :-)

I to do tego stopnia,że bałam się wieczorem kłaść z mężem do łóżeczka,żeby nam się dzień ilością zbliżeń 3 nie skończył i bym mogła faktycznie już pójść spać :-) - bo w końcu już 2 razy tego dnia się do tego zabierałam..

Znowu opisuję zdawkowo, bo jestem ciałem w pracy a myślami sięgam już dzisiejszego wieczoru mając nadzieję,że powtórzymy poprzednie drzemki..

W każdym bądź razie całkiem niespodziewanie znaleźliśmy ostatnio niesamowicie wygodną pozycję, która rewelacyjnie na mnie podziałała...

Mianowicie mąż leżał na boku, ja na plecach, nasuwając się na niego w tej pozycji wsunęłam 1 nogę między jego nogi a drugą zadarłam do góry, tak żeby maksymalnie odsłonić mu i ułatwić masowanie podudziem mojej różyczki w trakcie stosunku...

Efekt piorunujący! Nawet teraz jak sobie pomyślę, to ciarki przechodzą mi po pleckach :-)

Tymczasem kończę, bo się rozmarzyłam...

Pozdrawiam cieplutko

Żona :-)

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2569920,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

sobota, 28 stycznia 2012

Licznik odwiedzin:  59 629

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 04.07.2011 18:11:52
  • autor: Puma
  • treść: Zapraszam;)...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to